Szybkość reakcji chemicznej - co to za potwór?

Ze swojego kilkuletniego doświadczenia dydaktycznego wiem, że temat ten sprawia uczniom liceów nie tyle trudność, co... No właśnie, co sprawia, skoro w ogóle nie zastanawiamy się, co to takiego? Postaram się ten temat nieco bardziej przybliżyć.

Pojęcie szybkości (w rozumieniu potocznym) doskonale znane jest każdemu, a na pewno każdemu licealiście, który chciałby zaprzyjaźnić się z kinetyką chemiczną. Kiedy samochód jedzie ze stałą (no właśnie) szybkością, możemy ją zdefiniować jako pewien przyrost drogi, którą pokonał, odniesiony do przyrostu czasu, w którym to nastąpiło. Znanym od gimnazjum wzorem:

 v=\frac{\Delta s}{\Delta t}

Prosto? Prosto. Co wspólnego ma to jednak z kinetyką chemiczną? Okazuje się, że szybkość reakcji chemicznej określamy analogicznie - jak tę, którą poznaliśmy na fizyce. Reagujące ze sobą substancje nie przebywają żadnej drogi, zmienia się jednak ich zawartość w mieszaninie reakcyjnej. Można więc próbować wyrażać szybkość reakcji jako zmianę liczby atomów w czasie, zmianę liczby moli, zmianę masy konkretnej substancji. Najwygodniej jednak (choć nie koniecznie!) posłużyć się stężeniem molowym substancji.

Czytaj dalej >>

Czas wyruszyć w chemiczną podróż!

Na wstępie - dzień dobry. Od bardzo dawna nosiłem się z takim zamiarem, poczyniłem mnóstwo planów i przygotowań. I nic. Dlatego ruszam w takiej surowej formie, ponieważ najważniejsza jest treść, a nie jej oprawa, którą przecież zawsze będę mógł dopracować. Mam nadzieję, że zamieszczone tutaj treści trochę Ci rozjaśnią, trochę skłonią do dyskusji, a trochę przekonają, że chemia i wszystko co gdzieś obok tej chemii się kręci, jest naprawdę fascynujące, drogi Czytelniku.